18:28:00

Żeby być prawdziwym nerdem, trzeba preferować światy wymyślone nad rzeczywistość. Recenzja Fangirl

Autor: Rainbow Rowell 
Tytuł: Fangirl
Liczba stron: 454

Cath razem ze swoją siostrą bliźniaczką Wren od zawsze były wielkimi fankami serii książek o czarodzieju Simonie Snow. (nazwisko chyba nie kojarzy się zbyt dobrze IŚ :D ) Cath od kilku lat aktywnie działa w fandomie oraz pisze fanfiction (fikcję fanowską). Pisanie to jej ulubione zajęcie a teraz kiedy ma wielu fanów stało się to jej obowiązkiem. Niestety liceum się skończyły i dziewczyny muszą iść collegu (tak to się pisze? ) i zamieszkać w akademiku. Cath poznaje tam tajemniczą Regan oraz wiecznie uśmiechniętego Leviego. Dziewczyna woli siedzieć i czytać książki niż iść na imprezę. To bardzo przeszkadza jej w nawiązywaniu kontaktu z innymi ludźmi. Ciężko jest jej połączyć wykłady z pisaniem a problemy rodzinne nie ułatwiają sprawy. Czy znajdzie się osoba, która będzie zawsze przy niej?

''Czasem pisanie jest jak zbieganie z górki. Palce zostają na klawiaturze, tak samo jak nogi zostają w tle, nie nadążając za resztą ciała.''
 
 To prawda, że Fangirl to historia o dziewczynie kochającej książki i piszącej fanfiki. Historia o studentce, która jeszcze nie powróciła ze świata dzieciństwa i szkolnego życia. Ale jest to też historia o przepięknej siostrzanej miłości. O tym, że bliźniaczki, które zawsze się nawzajem wspierały nie mogą się tak po prostu rozstać i nic nie może ich rozdzielić! 

Zacznijmy może od bohaterów, bo to oni najbardziej podobali mi się w tej książce. Polubiłam dosłownie wszystkich. Cath, Wren, Leviego, Regan i wielu innych. Postacie są tak świetnie wykreowane, że aż ciężko mi uwierzyć, że nie istnieją na prawdę. Levi obdarzał uśmiechem każdego i uwielbiał to robić aby uszczęśliwiać inny ludzi. Przez cały czas miałam wrażenie, że Cath to dziewczyna którą znam całe życie. Pokochałam także Simona i Baza. Ko im kibicuje? JA JA JA! Bardzo chciałabym się dowiedzieć jak potoczył się ich dalszy los. 

 Rainbow Rowell stworzyła przemiłą atmosferę dla czytelnika. Przyznam, że ta książka podobała mi się o wiele bardziej niż Eleonora i Park. Miła i przyjemna w czytaniu lektura sprawiała, że miałam bardzo dobry humor.

Totalnie zachwycona jestem oprawą wizualną. Kolory są tak urocze i dobrze dobrane, że człowiek nie jest w stanie się im oprzeć. Takie wydanie przypadło mi do gustu.

Czas na ocenę!
Fabuła: 4/5 
Bohaterowie: 5/5 
Styl autorki: 4/5 
Oprawa wizualna: 5/5 
Razem: 18/20 

 ''Uszczęśliwianie ludzi sprawia mi przyjemność. I jeśli już, to daje mi to jeszcze więcej energii, którą przeznaczam dla osób, na których mi zależy.''

Podsumowując Fangirl bardzo, ale to bardzo mi się podobała i mam nadzieję, że szybko ją przeczytacie. Musicie, po prostu (ech po prostu...) musicie ją przeczytać i to jak najszybciej. Chciałabym bardzo aby autorka uchyliła nam rąbka tajemnicy dalszych losów Simona i Baza! Także z miłą chęcią przeczytałabym ''Rób Swoje'' autorstwa Cath. Więc mam nadzieję, że może coś takiego się pojawi? :) Miłego czytania! 


2 komentarze:

  1. Lektura nie przekonuje mnie zbytnio do siebie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam jeśli ktoś chcę odpocząć od ciężkiej literatury. :)

      Usuń

Copyright © 2014 Zaczytana , Blogger