czwartek, 22 grudnia 2016

Ostatnia spowiedź. Tom 1 ''Bo gdy mówi serce, muzyka milknie a słowa bledną...''

Tytuł: Ostatnia spowiedź tom 1
Autor: Nina Reichter 
Liczba stron: 374
Wydawnictwo: Novae Res 


''Miłość, która nigdy się nie powtórzy, bo nie ma najmniejszej szansy na powtórzenie rzeczy tworzących zupełność.''

Ally to młoda dziewczyna, która pragnie rozpocząć studia i chociaż trochę odciąć się od wpływu matki na swoje życie. Jest zaplątana w dziwny związek i nie ma pojęcia co ma z tym zrobić. Pewnego dnia zostaję uwięziona na lotnisku przez linie lotnicze i spotyka tam pewnego chłopaka, który dotrzymuje jej towarzystwa a potem zniknie jakby nigdy się nie poznali.
Bradin Rothfheld to dziewiętnastoletnia gwiazda muzyki i aby uciec od codziennego życia pełnego piszczących fanek, wkurzającego menagera i świata show-biznesu wybiera się w podróż by trochę od tego odpocząć. On także zostaje uwięziony na lotnisku i spotyka dziewczynę, która nie piszczy na jego widok i nie ma zamiaru wyjść z jego codziennych myśli. Wie, że musi ją odnaleźć, ale nie zdaje sobie sprawy jak wielki huragan w jego życiu wywołają jego wybory.



''To trochę tak, jakbyś zakręcił pozytywką. Nie możesz jej zatrzymać, bo zgrzytnie i wyda nieprzyjemny dźwięk. Moje życie to jeden długi nieprzyjemny dźwięk. Jednak pierwszy raz myślę, że to, co teraz mam, zagra płynnie do końca. Więc chyba muszę doczekać do melodii.''


Fabuła: 3/5
Bohaterowie: 2,5/5 
Styl pisania: 4/5 
Oprawa wizualna: 3,5/5 
Razem: 13/20

Ah... typowy fanfik. To pierwsza myśli, która przyszła mi do głowy po przeczytaniu tej książki. Przystojny piosenkarz i gwiazda świata show-biznesu spotyka zwykła szarą dziewczynę, która wielkim cudem nawet go nie kojarzy. Nie zapomnijmy, że chłopak przez kilka godzin zakochuje się jak nigdy wcześniej. Taką początkową sytuację byłam jeszcze w stanie znieść. Stwierdziłam, że może będzie z tego fajna opowieść, której bohaterów pokocham, ale niestety przeliczyłam się. Z każdym rozdziałem moim zdaniem było coraz gorzej. I o ile z fabułą nie było aż tak źle bo wydarzenia miały sens i czasem zaskakiwały to główna bohaterka doprowadzała mnie do irytacji. Wiele razy miałam ochotę pozbyć się jej całkowicie z tej powieści. 

''Nawet, gdy doskonale o tym wiesz, przychodzą momenty w których jeszcze boleśniej zdajesz sobie z tego sprawę.To był właśnie jeden z nich. Smutny i żałosny moment, w którym widzisz że znajdujesz się w sytuacji bez wyjścia i popełniasz błędy.''


Mimo mojej oceny całej książki spędziłam przy niej parę chwil i przyznam się, że zaskoczyła mnie końcówka. Styl pisania autorki nie jest bardzo wygórowany i bardzo dobrze ponieważ tak lekka i banalna historia wymaga raczej prostego języka. Recenzja jest dość krótka, ale wydaje mi się, że więcej o tej książce nie mogę powiedzieć poza tym, że jest lekka i nie wymagająca wielkiego zaangażowania od czytelnika. Choć ostrzegam, że jeśli nie macie cierpliwości do niemądrych głównych bohaterek to może być ciężko. 

To by było na tyle! Mam nadzieję, że podobała wam się recenzja! Piszcie czy czytaliście już tą książkę i co o niej sądzicie. Zapraszam was też na mojego instagrama książkowego, którego niedawno założyłam @littlebookwoman. Miłego czytania. WESOŁYCH ŚWIĄT! :*



1 komentarz: